Nastrojowych Świąt!

treeJaka dziwna jest ludzka natura. Myślimy, że już wychowaliśmy dzieci, wyfrunęły, usamodzielniły się. Już nie trzymamy ich za ręce, z daleka obserwujemy, jak sobie dają radę. Wspomagamy ich słowami, podtrzymujemy w ciężkich chwilach, ale pozwalamy, żeby żyły własnym życiem. Jednak teraz na Święta, ciągniemy jak dzikie gęsi w takie miejsca, gdzie chociaż na krótki czas możemy być wszyscy razem. Jak dawniej, kiedy trzymaliśmy się za ręce, kiedy były jak pisklaki, które dopiero się szykują, aby wypróbować skrzydeł. Bo należymy do siebie. Na zawsze. Tak jak należymy do siebie z rodzeństwem, z rodzicami. Bez tego się zagubimy, wystygną nam serca, przepadnie dusza. Potrzebne są te Święta, chociaż czasem uciążliwe są przygotowania. Ale zajmujmy się mniej tym, żeby obrus dobrze leżał, żeby stół był bogato zastawiony, żeby prezenty były drogie. Lepiej rozmawiajmy, śmiejmy się ze starych historyjek, niech to będą intymne święta, nie wystawa. A wtedy nie będą męczące, nie trzeba się będzie złościć ani denerwować, że coś jest nie tak. To będzie ładowanie naszych baterii, ciepło i szczęście.

Życzę wszystkim szczęśliwych i nastrojowych Świąt!