Słońce, wino i kawa

Słońce, woda, wino i zdrowa kawa! Wszystko to w jednym miejscu – uroczym pensjonacie nad Balatonem. Jak to możliwe? Zobaczcie!

Pensjonat w regionie Badacsony, najpiękniejszym zakątku wyżyny balatońskiej z zolkópięknym widokiem na jezioro, wśród wulkanicznych górek nazywany jest w okolicy Polskim Domem. Już samo to zachwyca naszych gości.

Ale Badacsony to również jeden z najsłynniejszych regionów winnych na Węgrzech. To stąd pochodzi aromatyczny Szary Mnich023. Winnice na stokach wulkanicznych wzgórz ogrzane słońcem, pieszczone wilgotnym oddechem Balatonu rodzą jedyne w swoim rodzaju wina. Związane z nim liczne festyny przyciągają we wrześniu rzesze turystów i koneserów. Kochamy te klimaty!

A kawa?? Przecież to nie Brazylia! Zdrowa kawa to nasza kolejna miłość. Zauroczyła nas już tutaj za sprawa przesympatycznej grupy organizującej u nas treningi.

13413723_1307558979272860_7683102175957630133_nTo kawa z ganoderma – delikatna jak jedwab, energetyzująca, alkalizująca, uwalniająca od stresu. Pijąc ją po prostu się uśmiecham. Sprowadzona z do Europy z Malezji przez Węgra firma DXN eksplodowała jak fajerwerk. Zdrowa kawa, suplementy oparte na grzybach leczniczych, znakomita jakość, przystępne ceny, 22 letnie doświadczenie i przyjazny, rzetelny system biznesowy przekonały już 7 milionów konsumentów. My tez się nie zawiedliśmy!

Nasz dom stał się miejscem spotkań i to nie tylko szkoleniowych, –  kto tu raz był zaraża się przyjacielskim klimatem beztroskiego, ciekawego i zdrowego wypoczynku.

Zapraszamy każdego, kto lubi słonce, wodę, wino, jest otwarty na nowe, ekscytujące wrażenia, nowe znajomości, lubi kawę, dba o zdrowie i jest ciekawy świata. Czyli właściwie wszystkich!

Do zobaczenia we wrześniu na dniach wina,smiley-taking-a-bow

 

                       wine-1237433_960_720

 

na spotkaniu grupy DXN,2015-06-19-12.44.21-1024x576-kicsi

 

 

 

 

lub po prostu podczas zwiedzania tego pięknego regionu!P1040632_ps (1)

Wszystko na miejscu

Opanował mnie dziwny leniwy spokój. Siedzę w fotelu, patrzę na Balaton i jakby w półśnie 20160607_165134pozwalam swobodnie przepływać myślom. Gdzieś tam mi majaczy, że mam jeszcze dużo pracy, ale gdy w środku dnia z minuty na minutę, gdy niemal w połowie ruchu nagle zapadłam w głęboki sen, zdałam sobie sprawę, że organizm daje mi sygnał – czas się zatrzymać. Posłusznie zostawiłam wszystko i wyluzowałam się. Słyszę świerszcze i ptaki. Unoszę się…

Czasem, gdy jesteśmy zakręceni w pędzie zdarzeń, trudno jest to przerwać. Lubię, gdy coś się dzieje, a ostatnio nie brakowało mi wrażeń. Podróż do Polski, to mnie zawsze ekscytuje, zwłaszcza, gdy jadę w rodzinne strony. Wykłady, entuzjastyczni ludzie, dużo dobrej energii. To męczące, ale budujące, dające siłę przeżycia.

Po powrocie nowe wrażenia, warsztaty zdrowego trybu życia w naszym pensjonacie. Słuchałam ciekawe pogadanki, brałam udział w zajęciach, cieszyłam się ich pozytywnym podejściem do życia. Ale były również obowiązki – zapewnienie gościom wygody i przyjemnego pobytu.

Zaraz potem weekend z grupą DXN. Wdrażanie w życie aspektów poznanych na szkoleniu „7 nawyków skutecznego działania”. Znajomi ludzie, wspaniały temat. Nauczyliśmy, jak patrzeć w inny sposób na codzienne problemy, odpowiednio reagować na zewnętrzne bodźce, zajmować się sprawami, na które rzeczywiście mamy wpływ, świadomie żyć, umieszczać na pierwszym planie naprawdę ważne rzeczy. To tylko niektóre z tematów, ale każdy z nich może znacznie zmienić nasze życie. Jest wśród nich również dbałość o samego siebie – między innymi odpoczynek, nabranie energii, a to bardzo mi teraz potrzebne, aby kontynuować ten nowy tryb życia.stones-614226_960_720

Dlatego wyluzowałam, pozwalam osiąść wrażeniom minionych tygodni, aby zrobić miejsce nowym. Ale już się nie stresuję, że coś nie jest zrobione. Ważne rzeczy, jako „duże kamienie” już są w moim kalendarzu. Ze spokojem i czystym sumieniem poświęcam czas dla siebie, bo teraz wszystko już jest na swoim miejscu.