Mastermind Day

17 października 644297_443184809064889_1660469047_n2015r był szczególnym dniem. I to nie tylko dlatego, że zdaniem Michaela Strachowitza tego dnia straciliśmy ostatnią wymówkę. To była bomba
energetyczna, takie przeżycie, tyle wiedzy i motywacji, że
przez długi, długi czas mamy z czego czerpać siłę.

 

Bardzo potrzebujemy takiej mega inspiracji, kiedy czujemy się jak mała, malutka mróweczka, jesteśmy zmęczeni pracą, rozczarowani porażkami, kiedy opadnie w nas entuzjazm… I wtedy pojawiają się ci legendarni przywódcy! To jest potrzebne! Wszyscy potrzebujemy idoli, wizji, przywódców. Im wyższy poziom, tym więcej dają nam energii, którą przekazujemy dalej swoim współpracownikom, nasza praca nabiera wartości!

12170589_1256846014341581_86241129_n

Elegancki Tonk Emil w swoim brylantowym, żartobliwym stylu, świetna postać 20151107_062912Jánosa Lőrincza, niesamowita energia i taneczne kroki Michaela Strachowitza, genialny a mimo to bliski nam wykład Jamesa Jenő Vágyi i do tego błyskotliwe
tłumaczenie Szilárda Mátrai’ego – to po prostu nie potrzebuje komentarza.

 

Podziękowania dla wszystkich!

Niech nam wyrosną skrzydła

 

poniMoja wnuczka Zosia uwielbia rysować. Wiele jej rysunków strzegę w szufladzie, ale dzisiaj porządkując komputer trafiłam na nowe cudo! Jakby specjalnie dla mnie narysowała, jakby przypominała, żebyśmy wierzyli w bajki tak szczerze jak dzieci. Niech nam wyrosną skrzydła a znajdziemy się w miejscu, gdzie dojrzewają owoce i rosną diamenty… Dziękuję Zosiu!

Nie wszystko złoto, co się świeci


gold-kicsiCzy jakikolwiek biznes może opierać się na kłamstwie? Czy zawsze cel uświęca środki?
Takie i podobne pytania cisnęły się nam do głowy po kontrowersyjnym spotkaniu, w którym uczestniczyłam z Szabolcsem jako tłumacz, bo jeden z uczestników mówił po polsku. Narzuciły się refleksje i przemyślenia. Poniżej cytuję w całości post Szabolcsa, opisujący to wydarzenie.

„Dwa dni temu otrzymałem na Facebooku wiadomość z Niemiec. Człowiek, który się zgłosił widział, że działam w DXN, dlatego do mnie napisał. Odpowiedziałem mu i rozmawialiśmy najpierw na Skype, potem przez telefon. Jak mówił, był dystrybutorem firmy Vemma, która jest obecnie w trakcie likwidacji z powodu uznania ich działalności jako wątpliwej. Obecnie poszukuje innej firmy i dlatego jest zainteresowany DXN, tak bardzo, że następnego dnia gotowy jest przyjechać na Węgry i dowiedzieć się więcej na temat firmy i planu marketingowego. Posiada 2000-osobową sieć, którą stworzył w 7 miesięcy, ale teraz, po zamknięciu zespołu Vemma szuka rzetelnej firmy z dobrymi produktami i dobrym planem marketingowym. Pomyślałem sobie, że ten człowiek znalazł najlepsze miejsce odpowiadające jego wyobrażeniom. Zarówno pod względem firmy, jak też sponsora i produktów. Następnego dnia przesunął nieco umówioną godzinę spotkania, ale – jak powiedział – będzie też jego sponsor, dlatego się spóźnią. Spotkaliśmy się w naszym nowym biurze. Pojawiło się dwóch sympatycznych młodych ludzi, podaliśmy sobie ręce. Zamówiłem im DXN Black Coffee i zaraz na początku, zapytałem, co jest celem ich wizyty. W ich oczach widziałem „szczerość”, a młody mężczyzna, z którym dotąd się kontaktowałem ze zamieszaniem powiedział, że chcą się więcej dowiedzieć o DXN. Gdy zapytałem, w jakiej sieci są obecnie, szybko okazało się, że jest on nowym dystrybutorem firmy „Naturalne złoto” i siedzi przed nami jego sponsor, próbując nas przeciągnąć na swoją stronę żonglując procentami i obietnicami. Uczciwe i rzetelne podejście, jakie już u nich znamy. To „Naturalne Złoto” jest chyba bardziej błyszczące niż prawdziwe. Możliwe, że mogą usiąść do rozmów z wieloma przywódcami, ale nie mogę sobie wyobrazić, że ktoś może uwierzyć człowiekowi, którego pierwsze słowa ujawniają kłamstwo. Niestety, ten zespół będzie prawdopodobnie nadal nauczać tej metody, ponieważ niedawno doświadczyliśmy bardzo podobnej próby od błyszczących diamentów tej firmy. Polecam im przeczytanie mojego wpisu na blogu „3 lata, czy 30 lat”, a zdadzą sobie sprawę, dlaczego przywódców DXN nie można zwabić nawet zaoferowaniem 12.000 osobowej sieci. Bo dostałem również taką obietnicę, no, ale mistrzom prawdomówności nie we wszystkim trzeba wierzyć. W każdym razie nie rozumiem, dlaczego dwóch skąd inąd bardzo sympatycznych młodych ludzi nie może wystąpić otwarcie, dlaczego muszą uciekać się do kłamstwa, wzmacniając zły posmak w tym sektorze marketingu. Jestem dumny i szczęśliwy, że moi sponsorzy nigdy mnie tego nie uczyli i nie prosili o takie postępowanie. Jestem wdzięczny, że moje wyniki osiągnąłem własną pracą i nie dałem się uwieść czczym obietnicom. Cieszę się, że jestem etycznym i oddanym przywódcą etycznej firmy, który uwielbia swoją grupę i ufa jej liderom, bo oni więcej dla nas znaczą niż jakiekolwiek ułudne oferty. Cieszę się, że nasi klienci otrzymują po nie zawyżonej cenie produkty wysokiej jakości służące zachowaniu ich zdrowia. Trzymam kciuki za „złoty” zespół, ponieważ każdym wzrostem przygotowują nasz rozwój, bo ludzie szukają dzisiaj rzetelności, szczerości i przewidywalności. Widoczny jest taki trend. Oni zawsze znajdą dom w rodzinie DXN. Pozostałym życzę świetnej zabawy w kaskaderów.”

Myślę, że nie trzeba nic dodać, nic ująć. Mnie również odpowiada ich filozofia, podejście do ludzi i pracy oraz produkty, które jeszcze nigdy nie rozczarowały.