„Napisałem to dla Ciebie!”

Kierownik naszej grupy, Szabolcs napisał ten krótki post po powrocie z Dubaju. Odnosi się on do nas, ale ma głębszy przekaz. Może dotyczyć każdego, kto coś robi w swoim życiu, kto nie poprzestaje na miernych poziomach i narzekaniu na pechowy los. Potrafi cieszyć się nawet drobnymi sprawami, ale nie kryje dumy i radości, gdy osiągnie coś więcej. Cytuję jego tekst na tyle dosłownie, na ile pozwala to tłumaczenie.

„Nie mam łatwego zadania, gdy chcę się podzielić z Wami moimi wrażeniami z wyjazdu do Dubaju, który dostaliśmy jako nagrodę od DXN-u.

Przyłączyliśmy się do nich 8 lat temu i była to 7 wycieczka, którą dostaliśmy od firmy. Oglądając zdjęcia nie potrafię Ci więcej powiedzieć. Widzisz na nich radość, szczęście i dumę. Wszystkie podróże były wyjątkowe, ale teraz wzmocniły się we mnie również inne uczucia związane z DXN. Nam sprawdziły się produkty, działa biznes, kontakty z ludźmi, komunikacja. Nie próbujemy grać większych ani mniejszych niż jesteśmy. Jesteśmy odważni i pracujemy, bo mamy cele i widzę w rodzinie dziedziczenie tych wartości i ich powtarzalność. Wartości w ludziach i w tej niesamowitej rodzinie DXN, w której gdziekolwiek jestem, odnoszą się do mnie życzliwie i pomocnie, gdy tylko wypowiem te trzy litery D X N. To jest jak czarodziejskie słowo, które dotyka miliony ludzi, które pomaga im żyć w zdrowiu i pomaga się podnieść. Żyję naszymi sukcesami, ale tak samo bolą dalsze zmagania przy rozszerzaniu strefy komfortu. Ale staje się ona coraz większa i z coraz większą pewnością siebie podróżujemy i komunikujemy się w świecie. Świat się otworzył przed nami.

Możesz mi przedstawić argumenty i obiekcje, dlaczego nie pracujesz, albo dlaczego nie osiągasz nagradzanych poziomów. Myślę, że gdzieś głęboko wiesz i dlatego najbardziej Cię to irytuje, że mógłbyś to osiągnąć, jeśli byś robił. Tylko jedno JEŚLI oddziela Cię od tego, żebyś żył tak jak chcesz.  Przyłącz się do nas, my już jesteśmy silni i będziemy dla Ciebie osobistym ochroniarzem w tej drodze, pomożemy przezwyciężyć Twój strach. To JEŚLI pojawia się wtedy, kiedy masz w sobie lęk i niepewność. A to jest jak chmurka, najmniejszy powiew potrafi ją znieść, jeśli poruszysz powietrze. Porusz je wokół siebie! Powodzenia! Zobaczysz, że warto!

No i nie myśl, że napisałem to sobie ot tak, dla innych, napisałem to do Ciebie!”

Razem ze swoją żoną, Tünde są dla nas przykładem i wzorem, a jednocześnie serdecznymi przyjaciółmi na dobre i na złe.

Skąd ta nieufność?

  Dlaczego tak wiele osób jest nieufnych? Przecież to taki fajny biznes, fajne produkty – zapytał mnie wczoraj kolega z grupy DXN. W pierwszej chwili sama wyraziłam zdziwienie, ale potem sobie przypomniałam jak to było dwa lata temu… Czy jeśli bym się nie spotkała z nimi w tak szczególny sposób, – jako gospodarz pensjonatu nad Balatonem, w którym zaczęli się spotykać liderzy – to też bym się tak szybko przyłączyła? Tyle jest nieuczciwych spekulantów, tyle się nasłuchaliśmy o oszukańczych „piramidach”, że pewnie też bym się w pierwszej chwili zastanowiła.

Do tego dochodzą osoby mające na wszystko negatywną odpowiedź, ludzie którzy… Znacie takich?
„Dajcie im coś za darmo, to stwierdzą, że to podpucha.
Powiedzcie im, że tylko drobna inwestycja, powiedzą, że wiele na tym nie zarobią.
Powiecie im, żeby zainwestowali, odpowiedzą, że nie mają pieniędzy.
Powiecie im, żeby spróbowali czegoś nowego, powiedzą, że brak im doświadczenia.
Powiecie im, że to tradycyjny biznes, odpowiedzą, że to zbyt trudne.
Powiecie im, że to nowy model biznesowy, a oni odpowiedzą, że piramida.
Powiecie im, żeby otworzyli sklep, odpowiedzą, że brakuje możliwości.
Powiecie im, żeby zrobili nowy biznes, powiedzą, że nie ma dowodów, że ten biznes się uda.
… im się nie szczęści z powodu jednej wspólnej cechy – Całe Ich Życie Upływa Na Oczekiwaniu” /Jack Ma/

Nooo, kiedyś może pasowałabym do któregoś z tych punktów. Ale ja miałam szczęście! Nie musiałam się długo zastanawiać i się nie rozczarowałam!

Od tego czasu moją intuicyjną decyzję poparło wiele faktów, które poznałam już jako aktywny i entuzjastyczny członek DXN:
– Ludzie lubią kawę. Tak samo jak ja.
– Ważne jest dla nich zdrowie. Przynajmniej dla większości.
– Produkty potwierdziły, a nawet przekroczyły moje oczekiwania co do jakości i efektywności. Inni też to mówią.
– Nie mam w związku z tym wątpliwości, że to, co oferuję jest dobre.
– System wynagrodzeń firmy jeszcze nigdy nie zawiódł. Zawsze i o czasie mam na koncie zarobioną kwotę.
– Nie muszę spełniać żadnych warunków, ani robić wymaganych zakupów, aby zachować punkty i status. Nie tracę punktów, ani pozycji, jeśli nawet przez dłuższy okres nie zrobię zamówienia.
– Nikt mnie nie prześladuje i nie wymaga osiągnięć i lepszych wyników. Bardzo tego nie lubię.
– Czy muszę zrobić poważną inwestycję? Nawet tego nie muszę.

Więc jeśli jeszcze raz miałabym zdecydować o przyłączeniu się do DXN, tym razem tylko „na zdrowy rozum”, czy bym się zastanawiała? Czy miałabym coś do stracenia? Nooo…na pewno straciłabym możliwość. Możliwość, która daje szansę na sukces, na zmianę, na ciekawą pracę, zdrowie, na dodatkowy dochód.

Łatwo mi to mówić, bo już tego doświadczam.

Dlatego też do dziś podziwiam i szanuję ludzi, którzy są na tyle świadomi, odważni, otwarci i ufni, że przyłączają się do nas bez takich forów, jakie ja miałam.

Szacun kochani!

 

dorota.f@gmail.com
+36 30 473 0854

 

Baśniowe sny

Pilnie, uważnie robię tłumaczenie. Ciekawy materiał, ekscytujący temat, czas szybko upływa. Ta praca-nauka sprawia mi wielką przyjemność, ale kiedy idę spać…

sny-post-kicsi

Polisacharydy, triterpeny, betaglukany… We śnie pierścienie i łańcuchy łączą się w przeróżne formy…
Nitki grzybni wiją się, wydłużają, pogrubiają, przekształcają się w bajeczne grzyby…
Fagocyty drapieżnie pochłaniają niczego niepodejrzewające bakcyle…

Może powinnam się zająć czymś innym, trochę przewietrzyć głowę, żeby odświeżyć myśli, ale ciekawość dalej mnie pcha w tajemnicze otchłanie naszego ciała. To świat pełen tajemnic. Trochę napawa lękiem myśl, że tyle tajemniczych procesów dzieje się w nas, że ciągle wrze walka między zewnętrznym i wewnętrznym światem, walka o nasze zdrowie, o nasze życie!

A my nie zawsze pomagamy, co więcej sami powodujemy trudności… Szkoda, że nie ma ekranu, że nie widzimy, co się w nas dzieje, czym sobie szkodzimy, jak możemy pomóc. Macamy po ciemku, próbujemy, obserwujemy efekty – czy dla mnie też jest dobre to, co komuś pomaga?

Na szczęście wiele spraw jest już jasnych. Dla mnie najbardziej ekscytującym odkryciem były grzyby lecznicze. To one najbardziej mnie zaskoczyły. Fascynujące organizmy. Teraz w tym świecie szukam-znajduję fantastyczne możliwości. Przekazuję dalej tę wiedzę i te możliwości, uczę się dalej przy kawie z grzybami leczniczymi, delektują się jej smakiem i wpływem, dalej śnię, ale teraz już marzenia realizuję w rzeczywistości.

 

Jeśli też lubisz się uczyć,

Jeśli też lubisz kawę,

Jeśli też kochasz SIEBIE…coffee-smiley-kicsi

To u nas znajdziesz najlepsze miejsce, tyko powiedz, pomogę  

 

dorota.f@gmail.com
+36 30 473 0854

BĄDŹCIE Z NAMI!!! WARTO!!!

Hotel1Europejski Zlot liderów DXN we Włoszech był dla mnie ogromnym przeżyciem. Śliczny hotel nad jeziorem Garda już na pierwszy rzut oka oczarował nas swoim śródziemnomorskim stylem, kwitnącymi ogrodami, fontannami i zgrabnym basenem. Nie przyjechaliśmy tu, aby podziwiać te cuda, ale niewątpliwie otoczenie nadało spotkaniu wyjątkowy nastrój.

Już prawie trzy tygodnie minęły od mojego powrotu do domu, ale jeszcze ciągle nie przerobiłam do końca wszystkich wrażeń, których doznałam w ciągu tych kilku dni.

13533182_1457258710966976_3921623847785681993_nNa zlocie liderów byłam po raz pierwszy. Słyszałam już wiele entuzjastycznych relacji, ale rzeczywistość przerosła wszelkie opowieści. Tak naprawdę ja sama nie potrafię oddać wszystkich wrażeń tego spotkania. To, co mnie najbardziej zafascynowało, to niesamowity nastój i energia całej imprezy. Energia, która otacza grupę ludzi dążących w tym samym kierunku, myślących na tej samej fali. To jest to, czego nie da się opisać, to trzeba poczuć.
13706252_10207444041847386_243372650_nSpośród wielu wspaniałych prelegentów największe wrażenie wywarł na mnie właściciel firmy, długoletni badacz i znawca ganodermy dr. Lim. Wiedziałam, że jest on niezwykle skromny, ale to słowo nie oddaje tej czystej i szczerej życzliwości, z którą się do mnie uśmiechnął. Tak jakby ten uśmiech był tylko dla mnie, jakby tylko mnie wyróżnił swoim łagodnym spojrzeniem. Kto się już z nim spotkał, wie, o czym mówię.

Słyszeliśmy wiele wartościowych wykładów, poznaliśmy nowe idee. Liderzy, którzy osiągnęli sukcesy opowiadali z humorem swoje ciekawe historie. Nie chcę ich zbywać kilkoma słowami. Raczej chciałabym spróbować przekazać Wam atmosferę tego spotkania. 6m6c0319-1467297679

Np. jakim wspaniałym było uczucie jedności z grupą węgierską, gdy niezliczone ilości chorągiewek powiewały nad naszymi głowami.

Na zdjęciach możecie zobaczyć, jak fajnie wyglądają w strojach ludowych, ale nie słychać ich śpiewu i nie widać energii ich tańca. To był prawdziwy węgierski 13438834_973781799407734_7532255666825856605_n13524361_973781919407722_4828939292495991485_n13567469_973781922741055_3298872656689861871_n (1)temperament!  Marzy mi się taka polska grupa, bo choć od młodych lat mieszkam na Węgrzech, jednak zawsze ciągnę do polskości. Już coś się zaczęło, będziemy kontynuować!

Wrażenia są jeszcze ciągle świeże, teraz muszę na nowo przypomnieć sobie zasłyszane tam wiadomości. Przypomnieć sobie i wprowadzić w życie, aby w przyszłym roku wziąć udział w następnym spotkaniu już na wyższym poziomie wiedzy. Jedno jest pewnie: już nigdy nie chciałabym ominąć żadnej takiej możliwości.

13536196_1458221027537411_664028155_n

 

 

Następne spotkanie będzie na Węgrzech! To tak blisko!

Kto już raz brał udział w zlocie liderów, na pewno tam będzie. Tym, którzy jeszcze nie byli serdecznie polecam

BĄDŹCIE Z NAMI!!! WARTO!!!

Słońce, wino i kawa

Słońce, woda, wino i zdrowa kawa! Wszystko to w jednym miejscu – uroczym pensjonacie nad Balatonem. Jak to możliwe? Zobaczcie!

Pensjonat w regionie Badacsony, najpiękniejszym zakątku wyżyny balatońskiej z zolkópięknym widokiem na jezioro, wśród wulkanicznych górek nazywany jest w okolicy Polskim Domem. Już samo to zachwyca naszych gości.

Ale Badacsony to również jeden z najsłynniejszych regionów winnych na Węgrzech. To stąd pochodzi aromatyczny Szary Mnich023. Winnice na stokach wulkanicznych wzgórz ogrzane słońcem, pieszczone wilgotnym oddechem Balatonu rodzą jedyne w swoim rodzaju wina. Związane z nim liczne festyny przyciągają we wrześniu rzesze turystów i koneserów. Kochamy te klimaty!

A kawa?? Przecież to nie Brazylia! Zdrowa kawa to nasza kolejna miłość. Zauroczyła nas już tutaj za sprawa przesympatycznej grupy organizującej u nas treningi.

13413723_1307558979272860_7683102175957630133_nTo kawa z ganoderma – delikatna jak jedwab, energetyzująca, alkalizująca, uwalniająca od stresu. Pijąc ją po prostu się uśmiecham. Sprowadzona z do Europy z Malezji przez Węgra firma DXN eksplodowała jak fajerwerk. Zdrowa kawa, suplementy oparte na grzybach leczniczych, znakomita jakość, przystępne ceny, 22 letnie doświadczenie i przyjazny, rzetelny system biznesowy przekonały już 7 milionów konsumentów. My tez się nie zawiedliśmy!

Nasz dom stał się miejscem spotkań i to nie tylko szkoleniowych, –  kto tu raz był zaraża się przyjacielskim klimatem beztroskiego, ciekawego i zdrowego wypoczynku.

Zapraszamy każdego, kto lubi słonce, wodę, wino, jest otwarty na nowe, ekscytujące wrażenia, nowe znajomości, lubi kawę, dba o zdrowie i jest ciekawy świata. Czyli właściwie wszystkich!

Do zobaczenia we wrześniu na dniach wina,smiley-taking-a-bow

 

                       wine-1237433_960_720

 

na spotkaniu grupy DXN,2015-06-19-12.44.21-1024x576-kicsi

 

 

 

 

lub po prostu podczas zwiedzania tego pięknego regionu!P1040632_ps (1)

Wszystko na miejscu

Opanował mnie dziwny leniwy spokój. Siedzę w fotelu, patrzę na Balaton i jakby w półśnie 20160607_165134pozwalam swobodnie przepływać myślom. Gdzieś tam mi majaczy, że mam jeszcze dużo pracy, ale gdy w środku dnia z minuty na minutę, gdy niemal w połowie ruchu nagle zapadłam w głęboki sen, zdałam sobie sprawę, że organizm daje mi sygnał – czas się zatrzymać. Posłusznie zostawiłam wszystko i wyluzowałam się. Słyszę świerszcze i ptaki. Unoszę się…

Czasem, gdy jesteśmy zakręceni w pędzie zdarzeń, trudno jest to przerwać. Lubię, gdy coś się dzieje, a ostatnio nie brakowało mi wrażeń. Podróż do Polski, to mnie zawsze ekscytuje, zwłaszcza, gdy jadę w rodzinne strony. Wykłady, entuzjastyczni ludzie, dużo dobrej energii. To męczące, ale budujące, dające siłę przeżycia.

Po powrocie nowe wrażenia, warsztaty zdrowego trybu życia w naszym pensjonacie. Słuchałam ciekawe pogadanki, brałam udział w zajęciach, cieszyłam się ich pozytywnym podejściem do życia. Ale były również obowiązki – zapewnienie gościom wygody i przyjemnego pobytu.

Zaraz potem weekend z grupą DXN. Wdrażanie w życie aspektów poznanych na szkoleniu „7 nawyków skutecznego działania”. Znajomi ludzie, wspaniały temat. Nauczyliśmy, jak patrzeć w inny sposób na codzienne problemy, odpowiednio reagować na zewnętrzne bodźce, zajmować się sprawami, na które rzeczywiście mamy wpływ, świadomie żyć, umieszczać na pierwszym planie naprawdę ważne rzeczy. To tylko niektóre z tematów, ale każdy z nich może znacznie zmienić nasze życie. Jest wśród nich również dbałość o samego siebie – między innymi odpoczynek, nabranie energii, a to bardzo mi teraz potrzebne, aby kontynuować ten nowy tryb życia.stones-614226_960_720

Dlatego wyluzowałam, pozwalam osiąść wrażeniom minionych tygodni, aby zrobić miejsce nowym. Ale już się nie stresuję, że coś nie jest zrobione. Ważne rzeczy, jako „duże kamienie” już są w moim kalendarzu. Ze spokojem i czystym sumieniem poświęcam czas dla siebie, bo teraz wszystko już jest na swoim miejscu.

Co ma kawa do bratanków

magyar.dxnWęgrzy to nie tylko nasi bratankowie, czardasz, papryka, wino i Balaton. Węgrzy to DXN w Europie. To za ich sprawą mamy dostęp do wspaniałych produktów profilaktyki zdrowia, a dla chętnych przyjazny biznes. Mało kto nie słyszał o grzybach leczniczych – zwłaszcza Reishi. Wszyscy znamy kawę, nawet jeśli jej nie pijemy. László Kocsó – bo to on jest tym Węgrem – długo szukał firmy, która byłaby korzystna zarówno ze względu na produkty jak i na możliwości zarobku. Długo szukał, aż znalazł DXN, który dokładnie „przetestował” zanim sprowadził go do Europy. Mieszkam na Węgrzech i tu „z pierwszej ręki” poznałam tę możliwość. Od tego czasu sama jestem wielką entuzjastką kawy z reishi, innych produktów i biznesu. Jeszcze nigdy nie miałam osiągnięć i satysfakcji w MLM-ie, bo jak niemal każdy z nas próbowałam „szczęścia” w tym systemie. W DXN bardzo przyjemnie się rozczarowałam. To zupełnie co innego!

W Polsce robi już pierwsze nieśmiałe kroczki, ale jestem pewna, że również tu zrobi podobną furorę, jak w wielu krajach Europy. Przecież Polacy zawsze byli przebojowi, innowacyjni, przedsiębiorczy i przebojowi, nie na darmo wszyscy wiedzą, że „Polak potrafi”! Zawsze byłam dumna ze swojej polskości, a Węgrzy przyjmowali to z dużą sympatią. Teraz jestem dumna również ze swojej „węgierskości”! Moja współpraca z DXN-em przekroczyła granice biznesu, przecież już na samym początku dała mi zdrowie i energię. Rozpowszechnianie informacji o firmie to nie tylko praca, to satysfakcja, nauka i nauczanie, poznawanie nowych ludzi, entuzjazm, radość z sukcesów – można by długo wyliczać, a i tak nie odda się klimatu tej współpracy.

Za kilka dni László Kocsó poprowadzi webinar, który z moją pomocą będzie tłumaczonylengyel_webkonf_aprlis_11_pl_980 na polski. Nie wiem dokładnie, o czym będzie mówił, ale znając jego prezentacje myślę, że na swój misiowaty „swojski” sposób przedstawi firmę i dotychczasowe doświadczenia, – chociaż firma DXN została założona przed 22 laty w Europie właśnie świętowaliśmy jej 7-me urodziny. Myślę, że warto posłuchać człowieka, który stworzył ogromną sieć europejską,  rozchodzącą się dalej po świecie, zapewnił tysiącom ludzi zdrowie i możliwości pracy, co dziś jest wielką sprawą zarówno ze względów zdrowotnych jak i finansowych.

11 KWIETNIA GODZ. 20.00 WYSTARCZY KLIKNĄĆ NA LINK GANODERMAKAWA.PL/WEBINAR a potem wpisać swoje imię i hasło: dxn.

Myślę, że nic nie stracisz poświęcając trochę czasu na wysłuchanie prezentacji, a zyskać możesz wiele, ja nie żałuję swojej decyzji i już bez zażenowania mówię z dumą, że pracuję w sieci MLM.

parachute-891428_960_720

 

A na dodatek w drugiej połowie kwietnia możesz się osobiście z nami spotkać i zobaczyć jak działa węgierska werwa i polski animusz, gdy razem zabiorą się do roboty.

Pogodnych Świąt!

eggs-1217259__180Przed świętami jesteśmy zakręceni.

Sprzątanie, gotowanie może być przyjemnością, ale przeważnie jest to sporo stresu. Ja 20160324_075910już się nauczyłam wyluzować i nie przesadzać ze świątecznymi przygotowaniami, tym bardziej teraz,
gdy jest nas o jednego małego człowieczka więcej.
Patrząc na jego ufność i radość, z jaką cieszy się życiem, nabieram pewności, że nasze uczucia zależą od nas, od naszych myśli, podejścia do codziennych spraw.

Mój ulubiony trener rozwoju osobistego Szalai Ádám radzi czasem przystanąć i wsłuchać się w swoje uczucia.

To, w jakim jesteś stanie ducha określa, jaki będziesz mieć dzień, Twoje uczucia decydują czy będziesz mieć przyjemne, czy przykre przeżycia. Dlatego warto mieć w zanadrzu kilka sposobów na poprawę nastroju, takich, jak na przykład poniższa lista, radujących serce drobiazgów. Czytając „wsłuchaj się”, jakiego uczucia doznajesz:

…gdy znajdziesz zapomniane pieniądze w kieszeni dawno nieużywanego ubrania

…gdy zbierając truskawki niektóre zjadasz prosto z krzaczka

…gdy dostaniesz kawę do łóżkacup-310247_960_720

…gdy niemowlak uśmiechnie się bezwiednie do Ciebie

…gdy patrzysz na ogień w kominku

…gdy wreszcie znajdziesz pilota do telewizora

…gdy małe dziecko pokaże Ci swój biceps

…gdy poczujesz zapach plasteliny

…gdy uda ci się wycisnąć jeszcze trochę pasty do zębów z prawie pustej tubki

…gdy po praniu wszystkie skarpetki mają parę

…gdy wreszcie wypijesz szklankę zimnej wody w upalny dzień

…gdy w zatłoczonym sklepie usiądzie nowy kasjer i skinie na ciebie, że twoja kolej

…gdy wdychasz zapach ziemi po letniej ulewiecandle-33287_960_720

…gdy patrzysz na śpiące dziecko

…gdy poczujesz zapach gaszonej świecy

…gdy skręcasz się ze śmiechu nie mogąc wydusić ani słowa

…gdy wreszcie rozwiążesz bardzo zaplątany supeł

…gdy w restauracji widząc kelnera niosącego apetyczne danie uświadomisz sobie, że to dla Ciebie

…gdy się czymś zachlapiesz i nie zrobi się plama

…gdy po przebudzeniu możesz jeszcze trochę poleżeć

…gdy naklejka z ceną odejdzie bez śladu

…gdy robiąc porządki w szufladzie znajdziesz stare, zapomniane zdjęcierose-1240944_960_720

…gdy wąchasz różę w ogrodzie

…gdy wejdziesz po coś do sklepu i akurat jest to przecenione

…gdy ktoś podrapie Cię w plecy i znajdzie swędzące miejsce

…gdy pieszo wyprzedzisz stojące w korku samochody

logo-1013646_960_720Prawda, że się uśmiechasz? Zachowaj to przynajmniej na okres Świąt.

A potem szukaj dalszych drobiazgów,
od których się robi ciepło na sercu.

Skuteczny sposób

Gdy mózg się już gotuje, myśli są rozkojarzone, nie wiem sama, za co się brać, mam polctrochę desperacki, ale bardzo skuteczny sposób. Sprzątam jakiś zapomniany kąt, gdzie jest dużo drobnych, wymagających uwagi rzeczy. Potrzeba do tego koncentracji, skupiam się na każdym świstku, żeby nie wyrzucić czegoś potrzebnego, ze zdziwieniem obracam nieznajome przedmioty – co one tu robią i do czego są przeznaczone? Znajduję miłe pamiątki skłaniające do uśmiechu.

I nagle robi się porządek, wszystko trafia na swoje miejsce i robi się tak przestronnie, jakbym wyrzuciła połowę rzeczy, a przecież do śmieci poszło kilka papierków, parę nakrętek, jakieś pudełeczka, mało co.

I kontynuuję porządki już w sobie, w zaplątanych myślach i zadaniach. Układam je po kolei według ważności i pilności, tak jak się uczyliśmy. Tu też wszystko ma swoje miejsce. Przynajmniej do czasu aż zauważę, że znowu się gubię w chaosie zadań.

Nie szkodzi, mam jeszcze kilka nieuporządkowanych szuflad.

Tajemnicza energia

Bardzo lubię spotkania grupowe. I lubię się uczyć. Brałam udział w niezliczonej ilości
szkoleń, warsztatów rozwoju osobistego, gdzie zdobyłam nie tylko wiedzę, poznałam nowych ludzi, ale zawsze czułam jakiś niechwytny, podniosły nastój. Długo nie mogłam uchwycić, o co tu chodzi. W koshadow-5373_960_720ńcu stwierdziłam, że to musi być jakaś energia grupowa, którą tworzą ludzie zorientowani w tym samym kierunku. Może „bandy” z lat dziecinnych i
późniejsze grupy przyjaciół powstały na tej właśnie zasadzie. Rozumieliśmy się bez słów i dawaliśmy sobie nawzajem jakąś tajemniczą moc.

Obecna grupa jest mi szczególnie miła. Weszłam do niej częściowo pod wpływem SysTeam21_Hétvégi_Szeminárium_16_01_30_31-104emocji, a po części na podstawie świadomej decyzji. Szczególne powiązania tworzą wyjątkową atmosferę. Nigdy bym nie pomyślała, że znajdę się kiedyś w takim network marketingu, w którym nie będzie wątpliwości, że to jest dobra decyzja i w którym niezależnie od wszystkiego będę się dobrze czuła. Jak niemal wszyscy, tak i ja miałam już nieudane ”przygody” z takim czy innym biznesem MLM, dlatego nie myślałam o takiej pracy.

Teraz już się śmiejemy ze słów jednej z członkiń grupy, która była nauczycielką angielskiego naszego lidera. Powiedziała mu, że nie rozumie, dlaczego taki inteligentny i normalny facet zajmuje się biznesem MLM. Teraz również ona jest liderem z międzynarodową siecią partnerów. Zrewidowałam swoje uprzedzenia. Patrzę na tę pracę z innego punktu widzenia. Te rozważania naszły mnie po wspaniałym weekendzie, podczas którego uczyliśmy się, wypoczywaliśmy i bawiliśmy i jak to w grupie – naładowaliśmy energią swoje baterie.

szemináriumjáték

Ja już nie szukam niczego innego. Tutaj czuję się dobrze!